Sprzedaż nieruchomości cudzoziemcom w Turcji spadła do najniższego poziomu od dziewięciu lat.
Turecki urząd statystyczny TurkStat opublikował wyniki pierwszego kwartału 2026 roku: zagraniczni nabywcy dokonali 4 165 transakcji na mieszkaniowej nieruchomości — o 14,9% mniej niż w analogicznym okresie 2025 roku. W samym marcu odnotowano 1 353 transakcje, co jest wynikiem o 20% niższym niż w marcu ubiegłego roku. Udział cudzoziemców w całkowitej sprzedaży wyniósł 1,2% — wobec 4,5% w szczycie w 2022 roku.
Dane potwierdzają kontynuację tendencji spadkowej, która rozpoczęła się dokładnie wtedy, gdy władze pod koniec 2022 roku podniosły próg inwestycyjny dla uzyskania obywatelstwa poprzez nieruchomość z 250 000 $ do 400 000 $. Wówczas postrzegano to jako korektę techniczną. Teraz widać, że to było załamanie strukturalne: według AGBI, zagregowany popyt zagraniczny spadł od tego czasu ponad czterokrotnie w wartościach bezwzględnych.
Krajowy obraz pierwszego kwartału wygląda następująco: Rosjanie pozostają największą grupą nabywców — 229 transakcji w marcu, następnie Irańczycy (130) i Niemcy (84). Jednocześnie, według AGBI, liczba transakcji z udziałem rosyjskich nabywców spadła o około 10% rok do roku, a irańskich o 15%. Eksperci wiążą spadek ze strony rosyjskich i irańskich nabywców m.in. z niestabilnością geopolityczną w regionie oraz ciosem w turecki sektor energetyczny po rozpoczęciu operacji w Iranie.
Na tle spadającego popytu zagranicznego rynek krajowy radzi sobie inaczej. Transakcje hipoteczne w marcu wzrosły o 35,9%, osiągając 25 978 obiektów. Dla rynku, na którym stopy procentowe kredytów w lirach tureckich przekraczają 40% rocznie, jest to zaskakująco silny wynik — który można wytłumaczyć tylko tym, że część nabywców woli drogi kredyt niż dalsze czekanie, licząc na dalszy nominalny wzrost cen jako ochronę przed inflacją.
Tu pojawia się punkt tarcia, który większość przeglądów pomija: w Turcji nominalne ceny mieszkań wzrosły o 26,36% rok do roku w lutym 2026 roku — ale realny wzrost, uwzględniając inflację na poziomie 31,5%, wyniósł minus 3,93%. Nabywca w dolarach lub euro otrzymuje aktywo, które nominalnie drożeje w lirach, ale w twardej walucie może stagnować lub spadać. To kluczowa sprzeczność, która wyjaśnia, dlaczego szefowie stowarzyszeń branżowych — w szczególności szef GIGDER, Bayram Tekçe — otwarcie mówią, że Turcja traci inwestorów na rzecz Dubaju, Hiszpanii i Grecji, gdzie okres zwrotu jest obiektywnie krótszy.
Stambuł zachowuje pozycję lidera pod względem liczby transakcji zagranicznych (37% krajowego wyniku), następnie Antalya. Alanya i Mersin uzupełniają pierwszą piątkę — to miasta, w których cena wejścia jest niższa, a baza turystyczna wspiera popyt na wynajem krótkoterminowy.
Nieruchomości w Turcji — Stambuł, Antalya, Alanya: discount-house.com/turkey